Student w Toruniu

Co w Toruniu? polecamy

Chcesz otworzyć bloga/www?

Polecamy nasz wybór! 1and1!

Macie bilet do Cinema City?

Sprawdźcie co wygraliście!


Znajdź w Toruniu

1and1

zamieszczaj ogłoszenia

Galeria

10.jpg

Polecamy

Odwiedziny

Odsłon : 569151

Pytanie na sesję

Co sądzicie o poziomie nauczania na studiach?
 

oceń LipDub'a UMK

LipDub UMK jest?
 


Wywiad z Anią Wyszkoni w Toruniu!

Rozpoczynamy serię wywiadów przeprowadzonych w Toruniu z gwiazdami, które odwiedziły nasze miasto. Za dwa tygodnie wywiad z Dawidem Podsiadło.

Wzięłaś dzisiaj udział w Festiwalu „Pejzaż bez Ciebie” , który był poświęcony zespołowi 2+1. Jesteś zadowolona ze swojego występu?

Pewnie. Jestem zadowolona z całego koncertu. Myślę, że był pełen wspomnień i pozytywnej energii. Podczas takich koncertów jest ważne, by nie stawiać pomników, ani nie robić pogrzebów, tylko żeby wspominać kogoś z  dobrą energią i mieć w pamięci najlepsze chwile.

Czy podczas takich Festiwali, w których bierze udział wielu artystów, atmosfera jest przyjazna, lubicie się, czy raczej konkurujecie ze sobą?

To bardzo różnie bywa. Był taki moment, kiedy odczuwałam brak chemii między artystami i miałam niedosyt wspólnych spotkań. Jakiś czas temu to się zmieniło i teraz poza sceną spotykamy się, rozmawiamy, śmiejemy. To bardzo cieszy, że jest ten luz, że nie ma między nami żadnych wyścigów.

Zaśpiewałaś dzisiaj „Kołysankę matki”. Sama śpiewasz swoim dzieciom kołysanki?

Tak się składa, że puszczam płyty (śmiech). Konkretnie mojej córeczce, małej Poli, bo mój syn Tobiasz to już 12-latek. Wieczorami zawsze mamy rytuał czytania bajek, a później ona sama sobie życzy, żeby puścić jej płytę mamy. Jest mi bardzo miło, że potrafi tak błogo zasnąć, kiedy słucha mojego głosu. No i  mam ułatwione zadanie, nie muszę śpiewać co wieczór (śmiech).

 

Twój partner życiowy jest także Twoim managerem. To wada, czy zaleta, bo w takiej sytuacji ciężko chyba oddzielić pracę od domu?

Nie da się (śmiech). Nie da się oddzielić pracy od domu w takim przypadku. Jednak tak naprawdę ta pasja  muzyczna połączyła nas i wciąż scala nas ze sobą. Nie wyobrażam sobie życia z kimś kto jest zupełnie oderwany od sfery muzycznej. Mam za sobą nieudany związek i myślę, że w dużej mierze jego rozpad wynikał z braku wspólnych zainteresowań, z dwóch zupełnie różnych dróg. Obecną sytuację poczytuję więc tylko i wyłącznie jako zaletę.

 

Wasze dziecko, Pola, ma 2 lata. Zdarzało Ci się zabierać ją w trasę koncertową?

W zeszłym roku ją zabierałam. Teraz już tego nie robię, bo takie podróże są bardzo męczące. Ma dobrą opiekę w domu, więc nie ma to sensu.

 

Za to po koncertach pewnie chcesz jak najszybciej wracać?

Tak, korzystam z każdej chwili, kiedy mogę pojechać do domu i spędzić czas z dziećmi.

 

Wrocław to Twój dom?

Już tak. Chociaż mieszkam tam dopiero od 1,5 roku czuję się Wrocławianką z krwi i kości. Bardzo szybko się tam odnalazłam. To miasto bardzo mi odpowiada. Ono szybko się rozwija, jest dynamiczne, europejskie. To mi się podoba, lubię takie miejsca.

 

A co sądzisz o Toruniu? Stosunkowo często bywasz w tym mieście, w tym roku gościsz tu już po raz trzeci.

Uwielbiam Toruń. To  przepiękne miasto, pełne serdecznych ludzi. Zawsze jestem tu ciepło przyjmowana. Pamiętam, że w kwietniu, po koncercie, poszliśmy na spacer po Starówce, a później siedzieliśmy w knajpie do 2 nad ranem. Było przecudownie. Toruń to magiczne miasto.

 

Twój ostatni solowy album zatytułowany jest „Życie jest w porządku”. To stwierdzenie faktu, czy zaklinanie rzeczywistości?

Stwierdzenie faktu, zdecydowanie. Jestem bardzo zadowolona ze swojego życia. To nie są tylko puste słowa rzucone po nic. Tytuł płyty jest podkreśleniem tego jak się czuję. Jest to też pewnego rodzaju sugestia kierowana do wszystkich, żeby budzili się codziennie z uśmiechem na twarzy. Bardzo często spotykam się z ludźmi, którzy naprawdę znaleźli się w trudnych sytuacjach, spotykam się z chorymi dziećmi, z dziećmi z domów dziecka. Niezwykłe jest to, że te dzieci są zawsze uśmiechnięte. Myślę, że powinniśmy brać z nich przykład i cieszyć się każdą chwilą, tym bardziej jeżeli sami jesteśmy zdrowi i mamy zdrową rodzinę.

 

Na początku swojej kariery wystąpiłaś w programie „Szansa na Sukces”. Teraz tego programu już nie ma, są za to inne, w których młodzi ludzie mogą pokazać swój talent wokalny. Oglądasz je?

Kiedyś je oglądałam, teraz już nie. Z jednej strony jest to fajna szansa dla młodych ludzi, którzy mają możliwość pokazania się szerszej publiczności. Z drugiej strony czuję się tym już zmęczona. Tego  jest za dużo. Kiedy był tylko jeden X-Factor można było skupić się na uczestnikach. Teraz to wszystko się zamazuje. Za chwilę będzie kolejny artysta z X-Factora, kolejny z Must Be The Music, kolejny z The Voice of Poland. Nawet mi się to miesza, a ja naprawdę jestem zainteresowana muzyką, show-biznesem i tym co się dzieje. Jakoś nie potrafię wyobrazić sobie przeciętnego słuchacza, który to wszystko ogarnia.

 

Czy mimo tego któryś z uczestników zapadł Ci w pamięć?

Ujął mnie LemON. Ujął mnie nie tylko muzycznie. Miałam okazję spotkać ten zespół i poczułam pozytywne wibracje. To są fajni ludzie. Mam odczucie, że mają w sobie pokorę.

 

Pokora jest ważna?

Bardzo. Trzeba mieć w sobie dużo pokory. Nawet biorąc udział w takim programie, nawet wygrywając go, tak naprawdę jest się na początku drogi. Bardzo często ci młodzi ludzie nie zdają sobie  z tego sprawy. Obrastają w piórka, gwiazdorzą, a to nie na tym polega. Trzeba mieć w sobie dużo pokory i zacząć pracować, bo  to dopiero początek, to dopiero pierwszy krok.

 

Ty masz w sobie pokorę?

Staram się ją mieć. Nawet jak zdarzają się różne nieprzyjemne sytuacje, gdy ktoś na mnie krzyczy, jest mniej sympatyczny to staram się przyjmować to na luzie, obracać w żart, nie obrażać się. Nigdy nie miałam sytuacji, że odmówiłam komuś autografu. Po koncertach zawsze zostaję do ostatniej osoby. Nawet jeżeli trwa to 2 godziny to zawsze zostaję.

 

Czyli pokora w Tobie jest.

Nie mnie to oceniać (śmiech).

 

Pomimo, że z zespołu Łzy odeszłaś już jakiś czas temu do tej pory można napotkać różne oskarżenia ze strony byłych kolegów. Te słowa bolą, czy nabrałaś już do nich takiego dystansu, że Cię nie ruszają?

Mam do tego dystans. Uwolniłam się w 100% od tego co było. To jest dla mnie zamknięty etap.

 

Idziesz dalej?

Idę dalej i nie wracam do tego co było. Zajmuję się swoją przyszłością, nie wracam do przeszłości.

 

Co będzie w tej przyszłości?

Skupiam się póki co na koncertach i przygotowaniach reedycji płyty „Życie jest w porządku”. Ta reedycja ukaże się w styczniu przyszłego roku. Jestem bardzo ambitna i uważam, że mam jeszcze wiele przed sobą. Cały czas chcę się rozwijać. Rozwój osobisty to mój główny cel. Mam też marzenia, które być może nigdy się nie spełnią, czasem nawet mi wydają się nierealne. Jednak dzięki temu, że kiedyś marzyłam jako dziecko doszłam do miejsca, w którym  jestem teraz. Liczę więc na to, że i te kolejne marzenia kiedyś się spełnią.

 

Tego serdecznie Ci życzę. Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję bardzo.

 

 

Rozmawiała Anna Karulska

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

znajdź

ads

Cinema City Toruń

Co w Lizardzie?

partnerzy



Gazetki promocyjne

Student w Toruniu poleca

Wyjazdy studenckie

komunikacja miejska

MZK.jpg

Login



tagi

toruniu koncert pracy studenci student torunia film toruń festiwalu centrum cinema program festiwal bilety zdjęcia teatr wstęp warsztaty koncertu wolny miejsce miasta muzeum spotkanie artusa kino tofifest zapisy informacji odnowa godziny konkurs oferty kina teatru studiów karier kopernika toruńskie juwenalia odnowie studenckich miejsca imprezy koncerty studenta weekend uczelni nagrody stypendium

Powered by RafCloud

Współpraca

Reklama

partnerzy medialni

 

TANI FOTOGRAF

1and1